nie widziałam
zimnego ciała
w dębowej skrzyni
jedynie proch
zamienił się
w glebę
dającą życie
a to jeszcze było
wczoraj
spisał testament
tobie oddaję
skrzydła
kota
serce
zielone oczy
zostawiam
Isabelle
niedziela, 27 lutego 2011
Przed polem
szuka znaków
a te rozsiane
między kłosami
małe marzenia
stają się wielkie
ale dziś jest sama
nie bój się ciemności
córeczko
wzrok się przyzwyczaja
a te rozsiane
między kłosami
małe marzenia
stają się wielkie
ale dziś jest sama
nie bój się ciemności
córeczko
wzrok się przyzwyczaja
piątek, 28 stycznia 2011
Niebieski sen
czy próbowałeś w locie
złapać
przelatujące chmury
chciałabym się nimi upić
i latać
uśpiłabym wrogów
soczystym sokiem
z najczerwieńszych jabłek
po cichu zakradłabym się
i zabrała im klucze
do niebieskiej wolności
złapać
przelatujące chmury
chciałabym się nimi upić
i latać
uśpiłabym wrogów
soczystym sokiem
z najczerwieńszych jabłek
po cichu zakradłabym się
i zabrała im klucze
do niebieskiej wolności
Wariatka
strzelam
do księżyca
nawet się nie broni
umiera zmęczony
tak jak wczoraj słońce
odeszło zastrzelone
jutro będę strzelać od początku
do księżyca
nawet się nie broni
umiera zmęczony
tak jak wczoraj słońce
odeszło zastrzelone
jutro będę strzelać od początku
Zła wolność
spojrzałem w oczy wolności
brązem przymknięte powieki
próbowałem zmazać
jej twarz z pamięci
ale ona pozostała
niezniszczalną blizną
która nie chce się goić
czułem jak wbijała się we mnie
raniąc skórę
biała krew zalała jej ręce
zabiłbym ją
gdybym tylko mógł ją dotknąć
gdyby tylko jadem
nie mówiła kocham
brązem przymknięte powieki
próbowałem zmazać
jej twarz z pamięci
ale ona pozostała
niezniszczalną blizną
która nie chce się goić
czułem jak wbijała się we mnie
raniąc skórę
biała krew zalała jej ręce
zabiłbym ją
gdybym tylko mógł ją dotknąć
gdyby tylko jadem
nie mówiła kocham
Dwa miesiące
kropelką chwili
upajaliśmy się
przez życie
dotykiem
błogosławiłam
każdą tęczę
w zielonym oku
próbowałam
złapać czas
na lasso
starego kowboja
lina pękła
choć w historii
jeszcze nigdy
nie zawiodła
jakby zniknęły mury
to nasze dłonie
odnalazłyby drogę
do domu
upajaliśmy się
przez życie
dotykiem
błogosławiłam
każdą tęczę
w zielonym oku
próbowałam
złapać czas
na lasso
starego kowboja
lina pękła
choć w historii
jeszcze nigdy
nie zawiodła
jakby zniknęły mury
to nasze dłonie
odnalazłyby drogę
do domu
Subskrybuj:
Posty (Atom)